I jak tu narzekać - mogłem po raz nie wiem już który obejrzeć mechaniczną pomarańczę, film bez dwóch zdań wielki i kultowy.... chociaż bardzo nie lubie tego słowa... Jakby ktoś nie widział jeszcze mechanicznej pomarańczy to pokrótce przedstawię fabułę:
"Akcja filmu rozgrywa się w nieokreślonym czasie w Wielkiej Brytanii.
Obraz opowiada historię Alexa DeLarge, młodego, inteligentnego człowieka
z dobrze ułożonej rodziny, miłośnika muzyki klasycznej (przede
wszystkim Beethovena), zadawania gwałtu i przemocy. Alex jest przywódcą małej grupy podobnych mu przestępców.
Podczas jednego z napadów wspólnicy Alexa zdradzają go i pozwalają mu
wpaść w ręce policji. Oskarżony o morderstwo zostaje skazany na karę
więzienia. Po dwóch latach zgadza się wziąć udział w eksperymencie
mającym na celu szybką resocjalizację
więźniów przy pomocy tzw. techniki Ludovica. Ów eksperyment obrzydza mu
przemoc tak skutecznie, że od tej pory nie jest w stanie się nawet
bronić. Jego przypadek zostaje wykorzystany w rozgrywkach politycznych, a
sam Alex ?wyleczony jak trzeba?.
Tyle za Wikipedią - fakt jest taki że film autentycznie trzeba obejrzeć. Chociaż symbolika może być trudna... Ja sam oglądałem go chyba 3-4 razy zanim mogłem powiedzieć w ogóle - oki coś tam rozumiem
Mi z tego działa najbardziej podobało się jak Stanley Kubrick ukazuje nam przyszłość, w której
przemoc jest zadawana z taką łatwością i nie jest niczym niezwykłym.. ot zwykłe splunięcie na ziemię, no i oczywiście że
resocjalizacja nie przynosi tak na prawdę skutku duchowego a jedynie doraźne efekty, przez co
temat tego filmu może być aktualny nawet do końca świata - jest to przedstawione w naprawdę imponujący sposób. Stanley Kubrick pokazał czynienie zła jako niezbywalna cześć człowieczeństwa. lub tez jako jedyna naturalna obrona czlowieka przed otaczajaca go
rzeczywistoscia... Istoty nie bedace w stanie czynic zla, pozostaja
bezbronne ... Kubrick przedstawil temat od najgorszej, a zarazem
jak najbardziej naturalnej strony czlowieczenstwa .
Jak to się ma do mojej pracy - ja wierzę w resocjalizacje mimo wszystko. Natomiast do zapoznania się z filmem jeszcze raz gorąco zapraszam.